♥♥♥Harry♥♥♥
Dwie minuty
po tym, jak Ellie wyszła wpadł do nas trochę zły Paul. Nieźle się zdziwił, że
już nie śpimy i chyba się uśmiechnął.
-O.M.G.
Paul się uśmiechnął- pomyślałem.- Przecież to niemożliwe.
-No więc..-
zaczął- dzisiaj mamy w planach próbę generalną przed jutrzejszym koncertem.
Będą wszystkie tancerki, jednak przed występem spotkacie się z każdą, chwile
porozmawiacie i ona pokarze wam jak tańczy. A potem po koncercie będzie impreza, więc
chłopaki błagam nie zróbcie nic głupiego.
- A co
mielibyśmy zrobić „głupiego”.? – spytał Lou
-No
właśnie.?- poparła go reszta zespołu.
-Hmm..
prosiłbym, żebyście za dużo nie wypili,
nie podrywali tancerek i tu w szczególności mówię o Harrym- zwrócił się do
mnie.
-A czemu do
mnie.?- spytałem oburzony.
-No bo
wiesz, jesteś największym flirciarzem w zespole i w ogóle, a te dziewczyny
przyjechały tu nie podrywać, tylko pracować. Także pilnujcie się.! – powiedział
i skierował się do wyjścia.
-Jak to?!
Co on sobie myśli?!- wybuchłem.- Przecież ja nie jestem podrywaczem!- krzyknąłem.
-Spokojnie
Hazziu- powiedział nasz „daddy”
-Okey.
Ale.. czy wy sądzicie, że jestem podrywaczem.?- spytałem
-Yyyy… no
…. Ten… wcale harrusiu. – odpowiedzieli wszyscy.
-Hehe. To
macie szczęście. – odparłem.
Potem
chciałem iść na chwilę do Ellie, ale musieliśmy z chłopakami jechać na próbę.
-No
niestety, taka cena sławy.- pomyślałem.
Dojechaliśmy do areny i zaczęliśmy próbę. Wszystko przebiegło pomyślnie.
-Jeszcze spotkanie z tancerkami.-pomyślałem.
Na brzegu sceny załoga przyniosła nam kanapę, żebyśmy przy „poznawaniu” nie
musieli stać. Przyszło kilka dziewczyn, gdy nas zobaczyły zaczęły piszczeć .
Penie nie wiedziały, że my tu będziemy. Jedna to nawet zemdlała. Siedziałem i
się nudziłem, aż weszła piękna dziewczyna o długich i przepięknych włosach (-
Ellie) które lekko opadały na ramiona. Z jej twarzy nie schodził uśmiech, a
czekoladowe oczy promieniały z radości. Nie wiem dlaczego, ale od razu do niej
podszedłem i ją przytuliłem. Miała dziwny wyraz twarzy. Dopiero potem
zorientowałem się, że przecież Paul nie wie o naszym spotkaniu.
-Wy się znacie.?- zapytał zdezorientowany menager.
-Ym… no tak- odpowiedziałem.
-A skąd.?-zapytał.
Tym razem sytuację przejęła Ellie:
-No bo kiedy cię szukałam, wtedy co mnie głowa bolała. To poszłam do moich
„sąsiadów” , bo chciałam im się spytać, czy wiedzą może gdzie masz pokój. No i
wtedy otworzył Harry i powiedział, że chyba ma tabletki przeciwbólowe, wpuścił
mnie do środka i kazał czekać, a że jednak ich nie znalazł to wyszłam z ich
pokoju , a potem natrafiłam na ciebie. – powiedziała. Jeny, jak ona dobrze
kłamie.
-Aha- odpowiedział Paul- Harry, pamiętasz o naszej rozmowie.??
-No jasne.- odpowiedziałem.
Kiedy już usiadłem na swoje miejsce, głos przejął Liam :
-No więc, powiedz nam o sobie więcej.
-Hmm… no mam 18 lat. Nazywam się Ellie Parks . Pochodzę z Polski i
chciałabym niedługo chodzić do szkoły tanecznej, a oprócz tańca trenuje
siatkówkę. – odpowiedziała nie mogąc opanować śmiechu, gdyż wiedziała, że nam to
mówiła.
-Do szkoły tanecznej w Anglii czy w Polsce.?- spytał Niall
-W sumie to jeszcze się nad tym nie zastanawiałam.- odpowiedziała .
- No to co dla nas zatańczysz.?- zapytał Zayn.
-Zatańczę jazz, mimo że kocham też hip-hop ale zdecydowałam się na to.
-Okey, to pokaż co potrafisz mała.- powiedział Lou.
Nagle w tle usłyszałem melodię piosenki Birdy- Skinny
love.
Kocham to <3
OdpowiedzUsuńCzekam na nexta --->
Świetny blog :)
OdpowiedzUsuńZostałaś nominowana do Lbster Award :D
juust-youu.blogspot.com <-- więcej info znajdziesz tutaj :P
Genialne <33
OdpowiedzUsuńlittle-sad.blogspot.com <---- odwiedź proszę , chcę zrobić koleżance prezent bo to jej pierwszy blog i jakbyś mogła komentuj na bieżąco .
Pozdrawiam , :D.