niedziela, 20 stycznia 2013

Rozdział. 4 ♥


♥♥♥Harry♥♥♥
Dwie minuty po tym, jak Ellie wyszła wpadł do nas trochę zły Paul. Nieźle się zdziwił, że już nie śpimy i chyba się uśmiechnął.
-O.M.G. Paul się uśmiechnął- pomyślałem.- Przecież to niemożliwe.
-No więc..- zaczął- dzisiaj mamy w planach próbę generalną przed jutrzejszym koncertem. Będą wszystkie tancerki, jednak przed występem spotkacie się z każdą, chwile porozmawiacie i ona pokarze wam jak tańczy.  A potem po koncercie będzie impreza, więc chłopaki błagam nie zróbcie nic głupiego.
- A co mielibyśmy zrobić „głupiego”.? – spytał Lou
-No właśnie.?- poparła go reszta zespołu.
-Hmm.. prosiłbym,  żebyście za dużo nie wypili, nie podrywali tancerek i tu w szczególności mówię o Harrym- zwrócił się do mnie.
-A czemu do mnie.?- spytałem oburzony.
-No bo wiesz, jesteś największym flirciarzem w zespole i w ogóle, a te dziewczyny przyjechały tu nie podrywać, tylko pracować. Także pilnujcie się.! – powiedział i skierował się do wyjścia.
-Jak to?! Co on sobie myśli?!- wybuchłem.- Przecież ja nie jestem podrywaczem!- krzyknąłem.
-Spokojnie Hazziu- powiedział nasz „daddy”
-Okey. Ale.. czy wy sądzicie, że jestem podrywaczem.?- spytałem
-Yyyy… no …. Ten… wcale harrusiu. – odpowiedzieli wszyscy.
-Hehe. To macie szczęście. – odparłem.
Potem chciałem iść na chwilę do Ellie, ale musieliśmy z chłopakami jechać na próbę.
-No niestety, taka cena sławy.- pomyślałem.
Dojechaliśmy do areny i zaczęliśmy próbę. Wszystko przebiegło pomyślnie.
-Jeszcze spotkanie z tancerkami.-pomyślałem.
Na brzegu sceny załoga przyniosła nam kanapę, żebyśmy przy „poznawaniu” nie musieli stać. Przyszło kilka dziewczyn, gdy nas zobaczyły zaczęły piszczeć . Penie nie wiedziały, że my tu będziemy. Jedna to nawet zemdlała. Siedziałem i się nudziłem, aż weszła piękna dziewczyna o długich i przepięknych włosach (- Ellie) które lekko opadały na ramiona. Z jej twarzy nie schodził uśmiech, a czekoladowe oczy promieniały z radości. Nie wiem dlaczego, ale od razu do niej podszedłem i ją przytuliłem. Miała dziwny wyraz twarzy. Dopiero potem zorientowałem się, że przecież Paul nie wie o naszym spotkaniu.
-Wy się znacie.?- zapytał zdezorientowany menager.
-Ym… no tak- odpowiedziałem.
-A skąd.?-zapytał.
Tym razem sytuację przejęła Ellie:
-No bo kiedy cię szukałam, wtedy co mnie głowa bolała. To poszłam do moich „sąsiadów” , bo chciałam im się spytać, czy wiedzą może gdzie masz pokój. No i wtedy otworzył Harry i powiedział, że chyba ma tabletki przeciwbólowe, wpuścił mnie do środka i kazał czekać, a że jednak ich nie znalazł to wyszłam z ich pokoju , a potem natrafiłam na ciebie. – powiedziała. Jeny, jak ona dobrze kłamie.
-Aha- odpowiedział Paul- Harry, pamiętasz o naszej rozmowie.??
-No jasne.- odpowiedziałem.
Kiedy już usiadłem na swoje miejsce, głos przejął Liam :
-No więc, powiedz nam o sobie więcej.
-Hmm… no mam 18 lat. Nazywam się Ellie Parks . Pochodzę z Polski i chciałabym niedługo chodzić do szkoły tanecznej, a oprócz tańca trenuje siatkówkę. – odpowiedziała nie mogąc opanować śmiechu, gdyż wiedziała, że nam to mówiła.
-Do szkoły tanecznej w Anglii czy w Polsce.?- spytał Niall
-W sumie to jeszcze się nad tym nie zastanawiałam.- odpowiedziała .
- No to co dla nas zatańczysz.?- zapytał Zayn.
-Zatańczę jazz, mimo że kocham też hip-hop ale zdecydowałam się na to.
-Okey, to pokaż co potrafisz mała.- powiedział Lou.
Nagle w tle usłyszałem melodię piosenki Birdy- Skinny love. 

3 komentarze:

  1. Kocham to <3
    Czekam na nexta --->

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny blog :)
    Zostałaś nominowana do Lbster Award :D
    juust-youu.blogspot.com <-- więcej info znajdziesz tutaj :P

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialne <33
    little-sad.blogspot.com <---- odwiedź proszę , chcę zrobić koleżance prezent bo to jej pierwszy blog i jakbyś mogła komentuj na bieżąco .
    Pozdrawiam , :D.

    OdpowiedzUsuń